Wtorek - Piątek: 9:00 - 16:00
Niedziela: 14:00 - 18:00

Muzeum Regionalne w Słupcy
ul. Warszawska 53
62-400 Słupca
telefon: : 63 275 26 40
facebook: muzeumslupca

Partnerzy
Przyjaciółki
przypinka

Na pamiątkę przyjaźni Grażyny Harmacińskiej (1926 -2017) i Danki Rozentalówny (1926-1942), która rozpoczęła się 80 lat temu w okupowanej Słupcy. I trwa.
Taki napis został umieszczony na Ławce Pamięci odsłoniętej podczas XII Nocy w Muzeum Regionalnym w Słupcy w dniu 19 maja 2019 r. która upamiętnia dwie dziewczyny, rówieśniczki : Grażynę Harmacińską (ur. 11 czerwca 1926r. ) i Dankę Rozentalównę (ur.18 maja 1926r.) (na zdjęciu z lewej).

 HISTORIA PRZYJAŹNI

Grażyna Harmacińska urodziła się w Słupcy, z której wraz z rodzicami w 1929 r. wyjechała do Stęszewa, a potem do Poznania, w którym zamieszkała.
Danka Rozental ze swoją rodziną przybyła do miasta w początkach lat 30 XX w. Słupca stała się jej domem. Był czerwiec 1939 r. Po zdaniu egzaminów do gimnazjum im. Dąbrówki w Poznaniu Grażyna wraz z młodszą siostrą Iwoną przyjechała do wujostwa na wakacje do Słupcy. Nikt nie dopuszczał myśli, że dojdzie do wojny mimo, że wszyscy o tym mówili. Stało się inaczej.

Wybuch II wojny światowej zmienił życie tych dwóch trzynastolatek diametralnie.
W dniu 10 września do Słupcy wkroczyły wojska Wermachtu. Małe miasteczko przemianowano wkrótce na Grenzhausen i wcielono do III Rzeszy (Kraju Warty) Reichsgau Watheland. Dla mieszkańców Słupcy Polaków i Żydów rozpoczął się czas okrutnej germanizacji, wysiedleń i eksterminacji.
Grażyna z rodzicami i młodszymi siostrami ( Iwoną , Krystyną i Henią) nie zdążyła wrócić z wakacji do Poznania. Zamieszkali u wujostwa Brzuśkiewiczów, w domu na ul. 3 go maja 21. Rodzinę Rozentalów natomiast wysiedlono z mieszkania na ul. Warszawskiej 30 do domu na ul. Poznańskiej 36, przy tzw. Asfalcie. Dziewczynki nie wiedziały o swoim istnieniu … aż do listopada 1939 r.  Zamknięta przez okupanta szkoła ponownie została otwarta w listopadzie 1939 r. Spotkały się wtedy po raz pierwszy w szkole, gdy wraz z innymi dziećmi znalazły się w jednej klasie. Powrót do szkoły był jakąś namiastką normalności, mimo, że nie wolno było uczyć się
j. polskiego, historii Polski, za to obowiązkowo wprowadzono język niemiecki.
W szkole było jednak wesoło i ciekawie … jak wspominała po latach Grażyna Harmacińska. Wśród wielu innych, nowych koleżanek one dwie okazały się być „pokrewnymi duszami, miały podobne marzenia, pragnienia, wzniosłe idee i chęć działania dla ukochanej ojczyzny; obie miały naturę poetycką: zwłaszcza Danka, która wydawała się być dojrzalsza od rówieśniczek, patrzyła na otaczający świat szeroko otwartymi oczami inspirując innych do działań. Tak Grażyna o początkach znajomości napisała w swoim dzienniku, który zaczęła zgodnie z sugestiami przyjaciółki regularnie prowadzić od 1940 r. i kontynuowała przez całe swoje życie:
”… Szłyśmy z Danką. Bardzo miła dziewczynka. Żydówka. Danka ma do mnie zaufanie (…). Nie wiem, ale gdy wyszłam od niej, a spędziłam u niej prawie 2 godziny, to zdawało mi się, że ją nawet pokochałam. Szłam jak we śnie i mówiłam sobie, zdaje się że ta byłaby serdeczną przyjaciółką. A gdyby ją tak zapytać czyby zechciała być moją przyjaciółką, której mogłabym się ze wszystkiego zwierzyć ?O Boże, jak ja bym ją chciała mieć .To taka serdeczna dziewczyna"

Ich przyjaźń zaczęła się rozwijać intensywnie po ostatecznym zamknięciu szkoły
( w marcu 1940 r.) Spotykały się często, odwiedzając się wzajemnie. Do ich paczki przyjaciół należała m.in. Hala Kozłowska, Iwona Harmacińska, Zosia Rucińska, Teresa Słowińska i Igor Osiecki. Utworzyli ZMO (Związek Miłości Ojczyzny), pisali szyfrem, powstawały krótkie nowelki, patriotyczne utwory o orlętach lwowskich, o marszałku Piłsudskim, rysunki z wizerunkiem orła w koronie, okrzykami Niech żyje Polska ; dokształcały się, rozmawiały, namiętnie czytały książki i zwierzały się ze swych najskrytszych marzeń i pragnień. Prowadziły własne pamiętniki i dzienniki .
”(…) Danka ma do mnie zaufanie. Pokazała mi pamiętnik, w którym pisze różne rzeczy. Opowiadała mi, że kocha Marysia (… )Ale musiałam jej dać „Słowo honoru", że nikomu nie powiem’– zanotowała potem w swoim dzienniku Grażyna.
Nie wiedziały, niestety, że mają tak mało wspólnego czasu.

Z 17 na 18 lipca 1940r. wszystkich słupeckich Żydów zmuszono do opuszczenia swoich domów i wywieziono do getta otwartego w Rzgowie (Roggen), a potem w marcu 1941 r większość z nich, w tym Dankę Rozental z rodziną , specjalnym transportem do getta w Izbicy n. Wieprzem, na Lubelszczyźnie (na terenie Generalnej Guberni)

Jezus! Jezus! Jak mi się chce płakać. O Jezus! Nie wiem od czego zacząć żebym mogła Dance powiedzieć. Ale nie można iść tam. Dziś bębnili, że nie wolno Polakom wychodzić dziś od ½ 9 aż do 6 rano. Tylko Polakom. I teraz jechali ci żółci hitlerowcy i rozmawiali z ojcem po szwabsku. Mówili, że Żydów nie będzie jutro rano w Słupcy. W Zagórowie już podobno wyrzucili. I żebym tylko Dance mogła powiedzieć, ale nie można , bo wydano rozkaz, że kto wyjdzie na ulicę, to policja może ich zastrzelić. I to dlatego nie można wychodzić, bo Żydów łapią. Może jutro już Danki nie zobaczę. O Boże. Płakać mi się chce. Tak mi żal Dany…”
    -         wpis w dzienniku Grażyny z 17.VII.40 r., środa , 9 godzina wieczorem.

Przyjaciółki nigdy się już nie spotkały. Ich wzajemne relacje i silne więzi trwały nadal dzięki listom i kartkom , które pisały do siebie. Ocalała korespondencja Danki do Grażyny - kilkadziesiąt listów i kartek pisanych ze Rzgowa, a potem z Izbicy m. Wieprzem od lipca 1940 r. do 25 marca 1942 r.
W ostatniej  dramatycznej kartce, którą otrzymała Grażyna  z dnia 25 marca 1942r.  Danka napisała: „Kochana moja Grażynka? (…) kiedy skończy się ta nasza męka. My już tak końca wyglądamy…”

Danka Rozental wraz ze swoją rodziną została zamordowana przez hitlerowców najprawdopodobniej w Obozie Zagłady w Bełżcu wiosną 1942 r. w czasie tzw. Akcji Reinhardt, albo rozstrzelana w listopadzie 1942 na izbickim kirkucie.!
Przeżył wojnę jej ojciec, który uniknął śmierci, oddzielony od bliskich i wysłany do obozu pracy w Straszynie w 1941 r. Jego los pozostaje nieznany.

..........................................................................................................................

W jednym z ostatnich listów z dnia 3 września 1941 r. Danka napisała te słowa:
„Pozdrów ode mnie wszystkich, ale to dosłownie wszystkich (…) Pozdrów ode mnie Słupcę”.
Muzeum Regionalne od samego początku (od 1999 r.) poprzez różnorodne działania stara się odwzajemniać tamte pozdrowienia, przypominać o Niej  wydobywając Jej historię z ludzkiej  niepamięci i w ten sposób „ocalać sens jej życia i godność cłowieka." 

WYSTAWA:

Mimo, że upłynęło ponad 80 lat od tamtych wydarzeń Grażyna Harmacińska –Nyczka przez całe swoje życie aż do śmierci (zmarła 1 listopada 2017r.) zachowała w sercu pamięć o swojej przyjaciółce. Dzięki niej historia przyjaźni tych dwóch dziewcząt została pokazana po raz pierwszy na wystawie zrealizowanej przez Muzeum Regionalne w Słupcy w roku 2000 pod znamiennym tytułem: ”Przyjaciółki”. Wystawie towarzyszył monodrom :"Listy z wygnania"  w wykonaniu uczennicy z ZSE w Słupcy Magdy Bryk(scenariusz A.Czerniak, wybór listów:B.Czerniak, reżyseria A.Czerniak, muzyka Przemek Stadnik. Premiera:
31 maja 2000r.

FILM:
Wystawa i niezwykłe listy stały się punktem wyjścia i inspiracją do opowiedzenia tej historii w formie dokumentu fabularyzowanego pod takim samym tytułem według scenariusza i w reżyserii Wandy Różyckiej Zborowskiej. W dniu 19 lutego 2010 r . w kinie Sokolnia odbyła się premiera filmu, którego współproducentem było Muzeum Regionalne w Słupcy; sfinansowany ze środków Samorządu miasta Słupcy, Starostwa Powiatowego, Regionalnego Funduszu Filmowego w Poznaniu ,Studia Filmowego Satchwell Warszawa (producenta) i Muzeum Regionalnego w Słupcy przy udziale i życzliwości wielu osób i instytucji.

Film jest ważnym narzędziem w edukacji o Zagładzie. Przede wszystkim jest opowieścią o przyjaźni, która jest zawsze ponadczasowa i możliwa wbrew CZASOM i HISTORII.

Projekcja filmu trwa ok. 60 minut – istnieje możliwość obejrzenia w muzeum.

PUBLIKACJA

W Muzeum Regionalnym trwają prace nad wydaniem w formie publikacji Korespondencji Danki Rozentalówny do Grażyny Haramacińskiej, (ofiarowane do zbiorów muzeum w 2012 r.) przez ich adresatkę.

Beata Czerniak

www.facebook.com/muzeumslupca